O NAS

Jesteśmy domową hodowlą kotów rasy Maine Coon, zlokalizowaną na zachodzie  Polski. Nalezymy do klubu miłośników kotów rasowych  Felis Posnania  pod federacją Felis Polonia , patronat Fife.
Hodowla powstała z miłości do kotów i fascynacji rasą. Pragniemy by nasze kocięta, poprzez odpowiedni dobór rodziców, były godnymi przedstawicielami rasy. Przestrzegamy regulaminu naszego Klubu i popieramy akcję "Rasowy = Rodowodowy". Nad zdrowiem naszej rodzinnej hodowli czuwa Pan  Daniel Figiel ze swoim zespołem w Barlinku , to najlepszy doktor w regionie ,a może nie tylko. Wiem że jesteśmy pod dobrą opieką .

Przygoda z Maine oConami zaczęła się zupełnie nieoczekiwanie, bo w pierwszych minutach narodzin miotu naszego kocurka, to była miłość, zauroczenie i wszystko naraz. Sumiennie uczyliśmy się tej wyjątkowej rasy, żeby móc zrozumieć i zapewnić im godne ludzkie towarzystwo.

Po roku od zamieszkania naszego kremuska pod nasz dach trafiła urocza koteczka , bo kto najlepiej zrozumie bratnią duszę, kto wyliże futerko na czubku łebka,kto przyniesie w pyszczku upolowanego owada, kto urządzi gonitwę po mieszkaniu? Obserwowanie ich podczas zabaw i uczestniczenie w nich razem, to istna uczta dla oczu i serca. Wprowadziły dużo radości i uśmiechu w nasze dorosłe życie. Dziś wiemy, że na takich kocich przyjaciół jakimi są Maine Coony czekaliśmy. Kolejny rok przyniósł nam wiosną następną koteczkę również wspaniałą maine coonkę , wiedziałam że tak będzie...                                                                                       W roku 2010 starsza koteczka  Werbena  nie doczekała się potomstwa ( paskudne ropomacicze) i dla jej zdrowia musiała być wysterylizowana , teraz nic jej nie zagraża i spełnia się jako ciocia wychowując wspólnie pierwszy miot w naszej hodowli :). Jest przez nas bardzo rozpieszczana i ONA to wie:).

Nasza mała  hodowla to nasz dom rodzinny, wszyscy czujemy się sobie nawzajem potrzebni, staramy się odgadywać ich potrzeby tak, aby wiedziały, że są równoprawnymi członkami, a nie "tylko" zwierzętami. To co dają nam w zamian jest bezcenne, one chyba to wiedzą. Na pewno wyczuwają dobrych ludzi, to znamy z autopsji na własne oczy. Koty mieszkają razem z nami, śpią tam gdzie chcą, razem z nami pracują i bawią się. Zrobimy wszystko, aby nadal pozostać MAŁĄ DOMOWĄ HODOWLĄ, bo tylko wtedy można poświęcić czas tym istotkom, zadbać o nie i dać im dużo miłości tak, aby wyrosły na łagodne, mądre, odważne i dobrze wychowane koty.

Od jesieni 2008 roku zamieszkał z nami zupełnie nieoczekiwanie pies wielorasowy o imieniu Bobi - został wyrzucony z auta porą urlopową, widocznie był zabawką na sezon i nagle zabawka zaczęła przeszkadzać, tym sposobem trafił do nas i ku wielkiemu zaskoczeniu nasze futerka dały kolejny dowód na to, jakie są wspaniałe akceptując(z wzajemnością zresztą) psisko, które jest im oddane i uległe, aż za bardzo :) patrz galeria. Kot jak i pies to towarzysze na dobrych kilkanaście lat, a więc bądźmy odpowiedzialni za ich los biorąc je pod swój dach.

Tak wyjątkową istotę jaką jest kot może posiadać tylko osoba wrażliwa, tolerancyjna, gotowa do poświęceń, wyrozumiała oraz inteligentna. Tylko wtedy doświadczy przyjaźni jaką zostanie obdarzona przez to majestatyczne stworzenie.


Bo ... dom bez kota jest tylko mieszkaniem....


CO ROBIĘ JAK NIE GŁASZCZĘ KOTÓW?

Oprócz pasji trzeba jeszcze zająć się pracą, rodzinnie jesteśmy restauratorami od 2000 roku. w Gorzowie gdzie jeszcze mieszkamy ,na Bulwarze wschodnim nad Wartą  zaprojektowaliśmy i zbudowaliśmy naszą rodzinną restaurację "Marinero" www.restauracja -marinero.pl ,z pasji do podróży i jedzenia . To nasz drugi dom.              Pracujemy aktywnie , bo restauracja  to ludzie i to Oni tworzą klimat ,a my robimy wszystko żeby czuli się dobrze to znaczy zaspokajamy ich kubki smakowe :)))  i dbamy od dobry nastrój . Zapraszam do odwiedzin                                                                                                                                                        Jadąc trasą z Gorzowa Wlkp. na Wałcz, kierunek Gdańsk zatrzymaj się na Rynku Staromiejskim w Strzelcach Krajeńskich, prowadzimy od wiosny do jesieni  kawiarnię "Cafe Rynek" zatrzymaj się i wstąp na włoską kawę, kolorowe desery lodowe, pizzę z pieca i  dużo innych niespodzianek dla podniebienia.....

Nasz region otaczają dziesiątki  czystych jezior, kwitnie turystyka ,a więc możemy się podzielić naszym bogactwem  z  z odwiedzającymi nas gośćmi  z całej Polski i Europy.
Przez cały rok zapraszamy do nas na szereg imprez medialnych z uczestnictwem gwiazd tj. De Mono, Dżem, Budka Suflera... informacje na stronie www.strzelce.pl

A żeby spalić kalorie zapraszamy na spływy kajakowe gdzie tylko chcesz :)))  (które organizuje nasz syn ).

BARLINECKO-GORZOWSKI PARK KRAJOBRAZOWY to nasze zielone płuca ,to nasz zielony  dom.... który odwiedzamy jak często się tylko da, zabierając tam również nasze zwierzaki ... a docelowo realizujemy plan rozwinięcia  agroturystki i propagowania aktywnego stylu życia jaki sami uznajemy.

 

Podwodny świat też nie jest nam obcy (od 10 lat nurkujemy, patenty nurkowe zrobiliśmy w wodach Adriatyku na pięknej wyspie Hvar w Chorwacji, gdzie często wracamy) www.nautica.pl/chorwacja/naszhvar.htm

To najlepszy aktywny odpoczynek jaki można sobie wyobrazić !!!

A w domu czekająna nas ... koty i harmonia wraca :)))

....a to moje bratnie dusze pod wodą i nie tylko ,razem zrobiłyśmy patenty nurkowe, przeżyłyśmy razem wspaniałe momenty,jak i chwile grozy

Morze Czerwone również odkryło nam swoje tajemnice, serwując czasem trochę adrenaliny.

 

A to nasze wody i  lasy ....

 
Home O NAS